Uczniowie Zagórskiej Jedynki z klas technikum i branżowej i to nie tylko o kierunkach samochodowych, zwarli szyki i odwiedzili Krajowe Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Katowicach.
Od razu wrzucili wyższy bieg. Sprawdzili jak to jest, gdy teoria zderza się z praktyką - dosłownie, ale bez strat w ludziach. Jazdy „na pół sprzęgła” nie stwierdzono.
Symulatory? Były.
Dachowanie? Było – na szczęście tylko w wersji kontrolowanej...
Poślizgi? Opanowane. Przy okazji wyszło, że poślizg to nie TikTokowy challenge, tylko konkretna walka o kontrolę.
Symulacje zdarzeń drogowych pokazały, że refleks to nie tylko w grach, a profesjonalna nauka pierwszej pomocy udowodniła, że prawdziwy kierowca to nie tylko gaz i sprzęgło, ale też głowa na karku i serce do pomagania. Można było poczuć klimat prawdziwej motoryzacji.
Krótko mówiąc – dużo praktyki.
Efekt? Zero nudy i doświadczenie, które zostanie na całe życie i może kiedyś pomóc uratować je komuś innemu.
Symulacje wypadków uświadomiły, że sekundy mają znaczenie, a na szkoleniu z pierwszej pomocy wyszło, że przyszły mechanik potrafi nie tylko naprawić auto, ale i uratować człowieka
Ogólnie, w skali 1 do 10 wyjazd oceniony na 8,5!
Kto miał nerwy ze stali, a komu ręce lekko zadrżały przy pierwszym „zderzeniu”?
Kto najlepiej ogarnął poślizg, a kto pierwszy zgłosił się do ratowania „poszkodowanego”?
Sprawdźcie na filmie!
